22.03.2026

Sztuka wobec bezdomności

Wojciech Skibicki

Cykl prac fotograficznych wykonanych kamerą termowizyjną pt. "Ciepło–zimno" wynika z osobistego doświadczenia pracy streetworkera i jednocześnie artysty - artywisty.

Cykl prac ciepło–zimno wynika z osobistego doświadczenia pracy jako streetworker i uwidacznia obecność osób w kryzysie bezdomności ulicznej w przestrzeniach miejskich takich jak: pustostany, wiaty śmietnikowe, piwnice czy parki. Ciało człowieka – rejestrowane jedynie poprzez emitowane ciepło – staje się tutaj zarówno dowodem życia, jak i metaforą społecznego wykluczenia. Kamera termowizyjna rejestruje to, co jest ukryte dla ludzkiego oka, podkreślając kontrast między fizyczną obecnością a społeczną niewidzialnością.

Wystawa ciepło–zimno, którą zaprezentowaliśmy wspólnie z Konradem Smoleńskim w warszawskiej Fundacji Kraina na jesieni 2025 jest efektem poszukiwań języka wizualnego, za pośrednictwem którego moglibyśmy wyrazić sytuację osób znajdujących się w bezdomności. Od 2018 roku podejmuję działania mające na celu wsparcie osób borykających się z tym problemem – jestem prezesem Fundacji MiserArt, w której zajmujemy się streetworkingiem, pomocą przedmedyczną, asystenturą osób z doświadczeniem bezdomności oraz budowaniem relacji poprzez działania artystyczne w przestrzeni naszej siedziby we Wrocławiu.

Przełożenie tak złożonej sytuacji, w której znajdują się osoby w bezdomności na język sztuki jest wyzwaniem. To także ogromna odpowiedzialność wobec społeczności, o której opowiadamy. Projekt jest dla nas próbą dotarcia do szerszego grona niż tylko to pomocowe i społecznie zaangażowane – temat bezdomności jest znany każdemu, łatwo jednak przejść obok osób w kryzysie bezdomności z obojętnością, bez zauważenia, że każda z nich jest źródłem tak samo ważnego życia.

Sztuka współczesna coraz częściej staje się przestrzenią nie tylko estetycznej ekspresji, ale również narzędziem interwencji społecznej. W tym kontekście szczególnego znaczenia nabiera dla mnie pojęcie artywizmu – połączenia słów: art (sztuka) i aktywizm, opisującego praktyki artystyczne podejmujące aktualne, często trudne oraz złożone tematy społeczne. Artywizm nie ogranicza się do komentowania rzeczywistości – jego ambicją jest wpływanie na nią, inicjowanie dyskusji, a także prowokowanie zmiany, co przyświeca mi jako twórcy. Chciałbym, żeby moje prace były w stanie kogoś poruszyć i zachęcić do działania.

W projekcie ciepło–zimno zdecydowałem się na wykorzystanie technologii obrazowania termowizyjnego jako narzędzia do ukazania społecznej niewidzialności osób w kryzysie bezdomności oraz podkreślenia ich wartości. Właściwy wydał mi się język „ciepła i światła”, który symbolicznie podkreślałby godność osób znajdujących się w kryzysie bezdomności ulicznej – często znikających z pola widzenia, unikających kontaktu z otoczeniem z powodu przemocy czy pogardy. Ich życie zazwyczaj toczy się na marginesie, w cieniu miejskiego krajobrazu – ale pozostają obecne, tak jak każdy z nas – poprzez ciepło ciała, znak biologicznej i emocjonalnej egzystencji. Prowadzą ukryte życie i często w ukryciu umierają.

życie kamery termowizyjnej było dla mnie ważne także ze względów zachowania anonimowości przedstawionych osób – np. poprzez brak detali w okolicy twarzy, który uniemożliwia identyfikację konkretnej osoby przez np. członków rodziny oraz niepodanie informacji o mieście, w którym fotogramy zostały wykonane.

Niewątpliwie o osobach w kryzysie bezdomności mówi się jako o grupie anonimowych ludzi – bezosobowo. Dlatego tak ważne jest imię i podkreślenie ich sytuacji przejściowej, bezdomności jako kryzysu, który może minąć. Staram się dać przestrzeń na empatię, która być może zaistnieje, jeśli osoba oglądająca prace uzmysłowi sobie, że widzi konkretną osobę, która ma imię i własną historię. Cykl prac ciepło-zimno to także opowieść o tym, że „przemoc jest zawsze nieuzasadniona, że siła jest zła zawsze i we wszelkich okolicznościach” , bowiem życie każdego z nas jak tak samo cenne. Projekt nie tylko dokumentuje fragmenty codzienności osób w sytuacji bezdomności, ale także zmusza odbiorcę czy odbiorczynię do refleksji nad tym, kogo widzimy – a kogo staramy się nie zauważać.

   

Fotografie: Wojciech Skibicki

Kluczową pracą w całym cyklu ciepło-zimno jest ta przedstawiająca martwe ciała Pana Bartka, którego znalazłem będąc na „streecie” razem z dwiema streetworkerkami. To była pierwsza tego typu sytuacją, z którą zetknąłem się w pracy. O możliwym miejscu przebywania ciała poinformował nas jeden z mieszkańców. W pierwszej kolejności wezwaliśmy odpowiednie służby a w drugiej pomyślałem o utrwaleniu tego wizerunku. Było to dla mnie trudne, także etycznie, bo dotychczas nie podejmowałem tego typu zagadnień również jako twórca, ale myślę, że to potrzebne świadectwo niebezpieczeństw i osamotnienia osób w kryzysie bezdomności, nawet w chwili śmierci. Pana Bartka nie znałem wcześniej, jego dane podał nam jeden z jego współlokatorów – przekazaliśmy je policjantom, co umożliwiło pochowanie ciała w grobie pod konkretnym imieniem i nazwiskiem a nie NN (Pan Bartek nie miał przy sobie dokumentów, więc możliwe, że jego tożsamość byłaby trudna do ustalenia). Jakiś czas później odwiedziliśmy cmentarz i parcelę, w której znajdują się groby osób w kryzysie bezdomności i „NN” („Nikomu Nieznanych”) – odnaleźliśmy nagrobek Pana Bartka z jego imieniem i nazwiskiem oraz datą śmierci oznaczoną na dzień odnalezienia przez nasz zespół streetworkerski jego ciała.

Zastanawiam się jak opowiadać o bezdomności poprzez sztukę, jak włączać osoby w kryzysie bezdomności w proces twórczy i stwarzać im przestrzeń do podzielenia się własnym doświadczeniem. Przy okazji wystaw organizuję także oprowadzania przez osoby, które z bezdomnością się zetknęły. Wierzę, że takie spotkania z konkretną osobą umożliwiają przełamanie bariery i stereotypów związanych z bezdomnością. Że w takich momentach bliskości możemy otworzyć się na siebie nawzajem z całym bagażem naszych doświadczeń. A czy sama sztuka ma szansę coś w tej relacji zmienić? – mam nadzieję.

Wystawa prac "Ciepło zimno" w Fundacji Kraina została dofinansowana ze środków Fundacji Artystyczna Podróż Hestii. Wernisaż wystawy był połączony z panelem dyskusyjnym o doświadczeniu bezdomności i odbył się 10 października 2025 r. w Warszawie. 

Wojciech Skibicki – twórca, artywista, od 8 lat zaangażowany w pracę z osobami w sytuacji bezdomności. Prezes Fundacji MiserArt, działającej na rzecz osób doświadczających bezdomności we Wrocławiu. Od kilku lat pracuje jako streetworker bezpośrednio z osobami znajdującymi się w sytuacji bezdomności ulicznej w Ambulatorium Ulicznym MiserArt. Pracował przez 4 lata z osobami z doświadczeniem bezdomności ulicznej jako asystent w programie Housing First – Najpierw Mieszkanie. Absolwent m.in. mediacji sztuki na Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu i studiów podyplomowych z interwencji kryzysowej na Uniwersytecie SWPS, na którym aktualnie studiuje psychologię uzależnień.


Nasze projekty są finansowane ze środków publicznych przyznawanych w konkursach dla ngo. Jesteśmy doceniani. Jednak do każdego dofinansowania musimy dołożyć środki prywatne. Zazwyczaj jest to 10% kosztów całego projektu. Wesprzyj nas wpłacając dowolną kwotę na "wkład własny".

Wybierz kwotę