prawa

HISTORIA O KARCIE PRAW

Które prawa człowieka są najważniejsze z perspektywy osób w kryzysie bezdomności?


Pierwszym prawem, którego respektowania przez społeczności lokalne domagają się osoby w kryzysie bezdomności jest prawo do jej zakończenia – a zakończeniem bezdomności jest posiadanie stałego i bezpiecznego miejsca do życia.

Dlatego programy oparte na mieszkaniach muszą być dostępne dla wszystkich osób wykluczonych. Praca nad zakończeniem bezdomności odbywa się w mieszkaniu, którego lokator jest wsparty terapią. W każdej chwili może decydować w jakie działania związane ze swoim zdrowiem i życiem się angażuje – dopiero wtedy można mówić o warunkach do pełnego powrotu do życia społecznego.

#NajpierwMieszkanie to filozofia wspierania ludzi w kryzysie opierająca się o kluczowe wartości m.in prawo do mieszkania, samostanowienia i zdrowienia. Model “Najpierw mieszkanie” to poradnik o tym jak stworzyć program NM w społeczności lokalnej, aby pierwsze prawo Karty zostało zrealizowane.


Drugim punktem jest dostęp do tymczasowego schronienia.

Podstawowym prawem każdego człowieka jest prawo do “dachu nad głową”, czyli schronienia się w bezpiecznej i ciepłej przestrzeni noclegowni, schroniska, hostelu, czy innego rodzaju zbiorowego domu tymczasowego, jeśli niemożliwe jest niezwłoczne zapewnienie mieszkania w programie mieszkaniowym.. To także prawo do godnych warunków w takich placówkach: odmalowanej ściany, sprzątniętej podłogi, wystarczającej liczby pryszniców i toalet, czystej pościeli oraz podmiotowego traktowania przez kadrę placówki.

Intencją społeczności lokalnych powinno być zapewnienie każdej osobie schludnego miejsca, tak aby nikt nie musiał spać bez dachu nad głową ani bez prywatnego łóżka.

#NajpierwMieszkanie to metoda, którą na świecie uznaje się za skuteczne narzędzie, dzięki któremu osoby z doświadczeniem bezdomności trwale rozwiązują problemy, które wcześniej całe lata trzymały ich na ulicy. Podstawą tego programu jest mieszkanie – to w nim ludzie w kryzysie bezdomności mogą pracować nad powrotem do pełnego życia społecznego, we wsparciu specjalistów i podejmując autonomiczne decyzje.


Według badań MRiPS, w Polsce ponad jedna trzecia z 30 tysięcy osób policzonych jako osoby bezdomne przebywa na co dzień w przestrzeni publicznej i miejscach niemieszkalnych. Liczba ta jest powszechnie uważana za zaniżonąMimo dostępności placówek przebywają one poza nimi, korzystając ewentualnie z ogrzewalni, noclegowni, będąc umieszczanymi w izbach wytrzeźwień i pogotowiach socjalnych.

Ich domem jest ulica, ławka, klatka schodowa, zadaszone wejścia do budynków, samodzielnie sklecona konstrukcja w miejskich lasach, ziemianka, kanały ciepłownicze. W badaniach ogólnopolskich jako miejsca zamieszkania ludzie wskazywali również chlewy, budynki gospodarcze, komórki, szopy na narzędzia. 

Trzecie prawo Karty Praw Osób Doświadczających Bezdomności, spisie najważniejszych praw z perspektywy osób znajdujących się w kryzysie, dotyczy prawa do korzystania z przestrzeni publicznej. Każdy człowiek ma prawo do korzystania z infrastruktury miejskiej niezależnie od jego sytuacji materialnej. 

Dostęp do publicznych parków, transportu publicznego i budynków publicznych nie powinien być ograniczany pod przykrywką przepisów mniej ważnych niż prawa człowieka np. utrzymania porządku. Jeden człowiek wykorzystuje ławkę w parku do odpoczynku poprzez sen, inny przysiada na niej na chwilę, żeby odetchnąć podczas spaceru.

Każda osoba doświadczająca kryzysu bezdomności ma prawo do użytkowania publicznych przestrzeni na takich samych warunkach jak inne mieszkanki i mieszkańcy.


Powodów, dla których ludzie doświadczają bezdomności jest wiele i każda historia jest inna. Większość osób w kryzysie, zanim się w nim znalazły, żyło tak jak wiele i wielu z nas. Pracując, prowadząc swoje biznesy, nabywając wykształcenie, posiadając i budując rodziny, rozwijając pasje. Fakt, że w ich życiu pojawił się problem bezdomności nie może wykluczać ich z życia społecznego, ani nie może różnicować ich traktowania.

Każdy człowiek zasługuje na szacunek, niezależnie od tego jakie problemy życiowe go dotykają i w jakiej sytuacji materialnej się znajduje.

W Karcie Praw Osób Doświadczających Bezdomności, osoby w kryzysie wskazały prawo do równego traktowania jako czwarty punkt, który z ich perspektywy jest ważny. To wiąże się z równym traktowaniem przez pracowników świadczących usługi społeczne, ale także wsparciem całego społeczeństwa. 

Lekarz nie może odmówić przyjęcia osoby z tego powodu, że jest bezdomna, pracownik sprzątający park nie może przegonić z ławki człowieka dlatego, że ma obok siebie pakunki, pracownik socjalny nie może odmówić przeprowadzenia wywiadu środowiskowego bo miejsce, w którym ktoś mieszka nie ma adresu. Centrum zdrowia psychicznego nie może odesłać bez wsparcia osoby w kryzysie zdrowia psychicznego, która także jest bezdomna, mieszkaniec może zagadać do osoby w kryzysie jak do sąsiada.  

O równe traktowanie osób w kryzysie bezdomności nieustępliwie zabiega_ł przez całą swoją kadencję Rzecznik Praw Obywatelskich, Adam Bodnar. W odpowiedzi na wystąpienie RPO. Prezydent Trzaskowski w grudniu 2019 r. zadeklarował przyjęcie Karty przez władze m.st Warszawy.

Bezdomność to sytuacja mieszkaniowa. Każdy w jakiejś się znajduje. Każdy jest człowiekiem.


Naruszenia praw obywatelskich, pracowniczych czy praw do świadczeń socjalnych to często wynik braku możliwości podania adresu do korespondencji przez osoby doświadczające bezdomności. Bez adresu osoby w kryzysie mają utrudnioną możliwość zarejestrowania się jako wyborcy, podpisywania umów z pracodawcą, rozliczania się, odbierania pism z sądu, ale także korzystania z pomocy socjalnej i medycznej, która im przysługuje.

Dlatego piąty punkt Karty Praw Osób Doświadczających Bezdomności, czyli karty praw najważniejszych z perspektywy osób żyjących w kryzysie, dotyczy możliwości korzystania z adresu.

Jeśli osoba nie posiada adresu bo mieszka na ławce, w pustostanie lub w lesie albo jej adres zameldowania nie ma nic wspólnego z aktualnym miejscem pobytu, to adres może zostać jej udostępniony przez instytucję pomocową, np. ośrodek pomocy społecznej, schronisko, placówkę pocztową. . Brak formalnego adresu nie powinien blokować pomocy np. przeprowadzenia wywiadu środowiskowego przez pracownika socjalnego. W końcu porozmawiać o sytuacji życiowej można też w parku.

Bez odpowiedniego wsparcia wśród organizacji pomocowych, ale też samorządów lokalnych, prawa osób doświadczających bezdomności nie są respektowane. 

Najbardziej oczywistym sposobem na zapewnienie adresu i to nie tylko korespondencyjnego jest możliwość mieszkania w mieszkaniu. 

Mieszkanie jest podstawowym prawem człowieka, a dla osób mierzących się z długotrwałym kryzysem bezdomności, koniecznym pierwszym krokiem do pracy nad jego zakończeniem. W programie #NajpierwMieszkanie możliwości pobytu w mieszkaniu od początku towarzyszy wsparcie specjalistów i podmiotowe traktowanie każdego uczestnika.


W Polsce od lat brakuje publicznych toalet, a powody do niezadowolenia mają głównie kobiety. Według ONZ jedna trzecia ludności na świecie cierpi z powodu braku możliwości skorzystania z publicznych urządzeń sanitarnych, a jedna na trzy kobiety jest pozbawiona dostępu do bezpiecznych toalet. 

Będąc osobą doświadczającą kryzysu bezdomności, możliwość skorzystania z publicznej toalety jest wyjątkowo utrudniony. W Warszawie i Łodzi działają po trzy publiczne łaźnie, jednak wszystkie są koedukacyjne, a łódzkie w dodatku są czynne jedynie w trakcie dnia. To duża bariera dla kobiet doświadczających kryzysu bezdomności, które w wielu przypadkach są ofiarami przemocy ze strony mężczyzn i czują obawę przed korzystaniem ze wspólnych sanitariatów.

Czas pandemii jest dodatkowych utrudnieniem. Ludzie doświadczający kryzysu, oprócz miejsc takich jak łaźnie, na co dzień korzystają w łazienek, do których dostęp jest dużo prostszy – kawiarnie, budynki publiczne, np. baseny czy szpitale, ale też kościoły otwierają swoje drzwi dla każdej osoby, dzięki uprzejmości osób tam zatrudnionych; kelnerów, osób pracujących w ochronie, pielęgniarek itd. Podczas pandemii korzystanie z takich przestrzeni jest niemożliwe.

Zaspokajanie potrzeb biologicznych człowieka to zachowanie go przy życiu, utrzymanie sprawności organizmu i życia psychicznego. Każdy człowiek ma prawo do dostępu do publicznych urządzeń sanitarnych, w takiej formie, by czuć się bezpiecznie. 

O tym mówi szóste prawo z Karty Osób Doświadczających Bezdomności – jeśli samorządy nie są w stanie zapewnić odpowiedniej do potrzeb liczby miejsc w ośrodkach tymczasowego schronienia, powinny one zapewnić dostęp do podstawowych, publicznych urządzeń sanitarnych: bieżącej wody (kranów z wodą pitną), pryszniców i toalet umożliwiających utrzymanie higieny gwarantującej zachowanie godności człowieka. 


Każdy człowiek ma prawo do ochrony zdrowia, w tym leczenia w szpitalu, porady lekarskiej, lekarstw. Szczególnie w czasie pandemii, temat potrzeb społeczeństwa w kwestii zdrowia jest szeroko dyskutowany, choć wciąż z pominięciem kwestii osób doświadczających bezdomności. Nie wszyscy mają możliwość skorzystania z prywatnej opieki medycznej, nie czekając w kolejkach. Nie wszyscy są w stanie wykupić najpotrzebniejsze recepty. Ale każdy człowiek człowiek ma prawo otrzymać pomoc społeczną, uzyskać interwencję policji i straży pożarnej na dokładnie takich samych warunkach, bez względu na swoją sytuację mieszkaniową. 

Osoby doświadczające bezdomności muszą wiedzieć, że w krytycznej sytuacji instytucje do tego powołane w społeczeństwie zajmą się ich życiem niezależnie od ich bezdomności. Straż pożarna przyjedzie na wezwanie do płonącego namiotu lub pustostanu, lekarz przyjmie na SORze mimo skrajnego brudu będącego konsekwencją życia bez dostępu do bieżącej wody, psychiatra przepisze leki i zapisze na regularne wizyty nie odsyłając do pomocy społecznej, a pracownik socjalny przyzna zasiłek na zaspokojenie podstawowych potrzeb fizjologicznych bez względu na brak adresu.

Taka jest treść siódmego punktu Karty Praw Osób Doświadczających Bezdomności. Nikt nie może być dyskryminowany w dostępie do pomocy ratującej życie, niezależnie czy jest osobą żyjącą “na ulicy” czy w mieszkaniu, niezależnie jak wygląda – każdemu należy się całe życie, wraz z odpowiednią pomocą lekarską, mieszkaniową lub interwencją, jeśli taką potrzeba wyniknie.

Życie na ulicach, konieczność przetrwania w takich warunkach bardzo niszczy zdrowie psychiczne i fizyczne. W #NajpierwMieszkanie priorytetem jest stworzenie ludziom ulicy takich warunków do pracy nad ich kryzysem, żeby już nigdy ich życie nie było zagrożone z powodu życia na ulicy.


Prawa wyborcze gwarantuje obywatelom i obywatelkom Konstytucja RP, Art. 62. 

“Obywatel polski ma prawo udziału w referendum oraz prawo wybierania Prezydenta Rzeczypospolitej, posłów, senatorów i przedstawicieli do organów samorządu terytorialnego, jeżeli najpóźniej w dniu głosowania kończy 18 lat.”

Ograniczenia praw wyborczych mogą wynikać wyłącznie z prawomocnego orzeczenia sądu np. o ubezwłasnowolnieniu lub pozbawieniu praw. Ludzie w kryzysie bezdomności mają poglądy polityczne i chcą dawać im wyraz. Wiele spośród nich chcąc głosować natrafia na bariery wynikające np. z braku formalnego adresu, czasem braku dokumentów tożsamości, mobilnego trybu życia...

W świetle Karty Praw Osób Doświadczających Bezdomności, władze publiczne powinny zapewnić prawo do udziału w wyborach ludziom w kryzysie m.in. poprzez możliwość wpisania się do rejestru wyborców w miejscu przebywania oraz otrzymania niezbędnych dokumentów umożliwiających potwierdzenie tożsamości podczas głosowania bez dyskryminacji ze względu na sytuację mieszkaniową.

Problem rozwiązuje możliwość mieszkania w domu, ze stałym adresem, meldunkiem, miejscem do przechowywania dokumentów. Jest to też ważne mentalnie. Ludzie w kryzysie bezdomności chcą głosować normalnie, a nie dzięki “bocznej ścieżce” polegającej na upominaniu się w urzędach o uwzględnienie ich nazwiska na liście. 


Ochrona danych osobowych przed niewłaściwym wykorzystaniem jest prawem każdego człowieka. Nieuprawnione wykorzystywanie wrażliwych informacji jest sankcjonowane w międzynarodowych aktach prawnych, a osoby doświadczające kryzysu bezdomności mają w tym zakresie równe prawa, tak jak reszta społeczeństwa.


Tego dotyczy dziewiąte prawo Karty Praw Osób Doświadczających Bezdomności, która jest spisem najważniejszych praw człowieka z perspektywy ludzi w kryzysie. Informacje, zbierane i przetwarzane przez organizacje pozarządowe i instytucje publiczne na zlecenie władz lub innych organów odpowiedzialnych za pomoc osobom w kryzysie, mogą być przetwarzane tylko w przypadku jasnego wyrażenia na to zgody osób, których dotyczą i jedynie w celu udzielenia im pomocy.


W dobie cyfryzacji to ważny problem. Z jednej strony zebranie wszystkich danych o sytuacji osoby w bazie danych jednej instytucji może pomóc zrozumieć jej życie i zaplanować najlepszą pomoc. Z drugiej jednak, dane te mogę być wykorzystane do uzasadnienia udzielenia pomocy – jeśli na przykład zostaną zinterpretowane jako jej nadużywanie, jak w sytuacji informacji o usunięciu osoby z placówki z powodu “nieregulaminowego” zachowania. 


Ludzie ulicy żyją w dużym stresie. Dopytywanie przez różne osoby, również z instytucji pomocowych, o informacje na ich temat odbierają jako próby inwigilacji. Posiadanie kontroli nad własnymi danymi, w szczególności informacjami o stanie zdrowia, historii zamieszkania, życia prywatnego i rodzinnego, ewentualnej karalności jest nie tylko ich prawem – jest także ważne dla budowania zaufania do pracownika wspierającego. 


W FNMP staramy się gromadzić dane o ludziach w kryzysie bezdomności w ramach badań. Uważamy, że jest to niezbędne do planowania dobrych rozwiązań systemowych. Ważny jest dla nas postulat “polityki opartej na dowodach”. Gdy zbieramy dane stosujemy unikalne identyfikatory dokonując pseudonimizacji danych (przetworzenie danych osobowych w taki sposób, by nie można ich było już przypisać konkretnej osobie). Nie pytamy o imię i nazwisko, czy pesel, a tylko kilka liter imienia, kilka nazwiska, rok urodzenia i płeć – tak jak w badaniu Fiszki NM.


Każdy człowiek posiada “granicę” prywatności, która znajduje się w bardzo różnych miejscach – w zależności od sytuacji i konkretnej osoby. Chętniej dzielimy się przeżyciami z bliskimi, rodziną, przyjaciółmi lub znajomymi. Nikt z nas nie chciałby jednak, aby wgląd do naszego prywatnego życia miał każdy. W praktyce jest to trudne, szczególnie w czasach cyfryzacji i kamer na każdym ulicznym rogu.


Dla osób doświadczających kryzysu bezdomności prawo do prywatności jest bardzo ważne – by czuć się bezpiecznie w różnych miejskich zaułkach, służących za schron. 


Dziesiąty punkt Karty Praw Osób Doświadczających Bezdomności dotyczy prawa do prywatności – prawa, które musi być szanowane i chronione w najszerszym możliwym zakresie we wszystkich miejscach, w których przebywają lub zamieszkują osoby w kryzysie. Obiekty komunalne, placówki organizacji pozarządowych – które realizują zadania zlecone przez samorządy – a także miejsca niemieszkalne, które są schronieniem przed pogodą i wzrokiem innych ludzi muszą pozostać wolne od interwencji w prywatność osób, które z tych miejsc korzystają. 


Prawo do prywatności osób doświadczających bezdomności musi być szanowane także przez organizacje wspierające, które prowadzą fundraising i budują społeczną świadomość zjawiska bezdomności. Każdy człowiek ma prawo do chronienia swojego wizerunku czy informacji prywatnych, które go dotyczą – to jest także kluczowy punkt z Karty dla osób w kryzysie, które ją przygotowały.


#NajpierwMieszkanie to filozofia bliskości, gdzie priorytetem jest człowiek i jego doświadczenie. Na portalu NM nie zobaczycie zdjęć ludzi, z którymi pracujemy w pustostanach i mieszkaniach. Pokazując różne oblicza kryzysu bezdomności, nie narażamy osób jej doświadczających na utratę prywatności, nie wykorzystujemy ich osobistych zdjęć lub dokładnych historii by wzbudzić zainteresowanie – tym bardziej, jeśli te osoby nie korzystają z portali, na których te informacje miałyby się pojawić.


Każdy człowiek ma prawo do ochrony informacji o sobie, niezależnie w jakiej sytuacji życiowej się znajduje, a pracownicy pomagający na ulicy nie powinni nadszarpywać zaufania zdobytego w czasie pracy. Jak mówią streetworkerki i streetworkerzy z Warszawskiego Streetworkingu i Poradnictwa: dbamy o prywatność, chronimy wizerunek i szanujemy szansę na zmianę. 



Coraz częściej dla osób, które na co dzień żyją i mieszkają w domach lub mieszkaniach, zbieranie wyrzuconych przedmiotów lub żywności staje się rozrywką i jest normalizowane – nikogo nie dziwi już widok młodej pary zbierającej meble z dzielnicowej altany śmietnikowej lub historia opowiedziana przy piwie o uratowanej z kubła kiści bananów. Lubimy także chwalić się trofeami zdobytymi na różnych grupach, jak chociażby Uwaga, śmieciarka jedzie. 


Jednak dla osób, które doświadczają bezdomności żebractwo czy zbieranie przedmiotów, aby dorobić kilka groszy jest kwestią przetrwania – od tego zależy, czy kupią żywność na kolację lub inne niezbędne dobra, w tym higieniczne i ubraniowe. 


Ostatni punkt z Karty Praw Osób Doświadczających Bezdomności dotyczy właśnie prawa do podejmowania czynności niezbędnych do przetrwania – w granicach prawa. Ludzie w kryzysie bezdomności, nie mając innej możliwości, szukają wsparcia właśnie “wędkując”, czyli zbierając wyrzucane przedmioty by przetrwać. Takie działania nie powinny być kryminalizowane, zabronione lub ograniczane do wybranych obszarów miast.


W styczniu 2020 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka jednogłośnie stwierdził, że karanie za żebractwo osób nie posiadających środków do życia narusza Europejską Konwencję Praw Człowieka. Każdy człowiek, ma prawo do zadbania o zaspokojenie podstawowych potrzeb i podejmowania autonomicznych decyzji o sobie.


Wśród ludzi, z którymi pracujemy w Fundacji Najpierw Mieszkanie Polska są zbierający i “wędkujący”. Oczywiście pracują nad tym (z pomocą terapeutów), żeby umieć się utrzymywać z innej pracy, co nie zmienia faktu, że cały czas podziwiamy ich samodzielność i zaradność w zdobywaniu środków do życia w ten sposób.


Wybierz kwotę